Kamień na elewacji

Kamień na elewacji

W okresie modernizmu oraz postmodernizmu modne stało się opracowywanie elewacji budynków za pomocą kamiennych okładzin. W tym czasie, kiedy królowała estetyka prostoty i funkcjonalności, także te okładziny miały formę prostych płyt, kwadratowych lub prostokątnych. Jako materiał stosowany był najczęściej, jeśli chodzi o teren naszego kraju, jasnoszary piaskowiec szydłowiecki lub odmiany w ciepłej, kremowej tonacji. Partie cokołowe często okładano tufem filipowickim, mającym większą odporność na działanie wilgoci niż piaskowiec. Kamień ten charakteryzuje się intensywną, wiśniowo-fioletową barwą, dlatego też nie za bardzo nadaje się na opracowanie całej elewacji. Zdarzają się budynki obłożone trawertynem działoszyńskim, który jest jedynym wydobywanym w Polsce kamieniem tego gatunku. Elewacje reprezentacyjnych budynków z czasów XIX wieku, jak na przykład siedziby banków, towarzystw akcyjnych, czy sądów komponowano z kilku rodzajów kamienia. Kolumny flankujące wejście mogły być z jakiegoś gatunku granitu (wytoczone i wypolerowane). Schody prowadzące do gmachu wykonywano z innego granitu, w kontrastowym kolorze. Jeszcze inny materiał mógł być użyty na belkowanie i obramowanie tympanonu. W samym tympanonie umieszczano rzeźby lub płaskorzeźby o tematyce nawiązującej do funkcji gmachu i opracowywano je w piaskowcu.